Showing posts with label brzoskwinie. Show all posts
Showing posts with label brzoskwinie. Show all posts

Sunday, 27 September 2009

Babeczki z brzoskwiniami

Peach Cupcakes_6115blog

Pamiętacie babeczki z truskawkami z londyńskiej cukierni Hummingbird, które pokazywałam Wam jakiś czas temu? Jeśli tak, to zapewne pamiętacie także, jak bardzo je wtedy zachwalałam. Babeczki były lekkie i puszyste, z owocami na spodzie i słodkim kremem na górze. Już wtedy wiedzialam, że na jednych babeczkach się nie skończy. ;-) W książce wydanej przez właścicieli cukierni Hummingbird przepisów na babeczki jest bowiem aż piętnaście i najchętniej wypróbowałabym je wszystkie ;-)

Dziś zapraszam na babeczki z brzoskwiniami i kremem o smaku waniliowym. Ciasto jest tu niemalże dokładnie takie samo jak w babeczkach z truskawkami - lekkie i bardzo puszyste, inne są natomiast owoce i krem - jest bardzo słodki, ale jakoś wyjatkowo w przypadku cupcakes mi to nie przeszkadza :-) Przepis pochodzi z książki The Hummingbird Bakery Cookbook, a ja zmieniłam jedynie dekorację. Smacznego!!!

Peach Cupcakes_6121 copy

Babeczki z brzoskwiniami

/Peach Cupcakes/

Na 12 babeczek:

1 szklanka mąki
niepełne 3/4 szklanki cukru
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
42 g miękkiego masła
1/2 szklanki tłustego mleka
1 jajko
1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii
ok. 400 g brzoskwiń świeżych lub z puszki (użyłam brzoskwiń z puszki)
brzoskwinie do dekoracji (opcjonalnie)

KREM:
2 szklanki cukru pudru*
70 g miękkiego masła
2 łyżki tlustego mleka
kilka kropli ekstraktu z wanilii

1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 165° C. Formę mufinkową wyłożyć papilotkami**
2. Brzoskwinie pokroić w ćwiartki, a następnie na plasterki. Rozłożyć równomiernie na dnie papilotek.
3. Mąkę przesiać do miski od miksera. Dodać cukier, proszek do pieczenia, szczyptę soli oraz masło. Ubijać (najlepiej płaskim ubijakiem) na wolnych obrotach do czasu, aż masa zacznie przypominać piasek.
4. Stopniowo wlać połowę mleka. Miksować do czasu, aż składniki się połączą.
5. Jajko roztrzepać widelcem wraz z pozostałym mlekiem oraz ekstraktem z wanilii w osobnej miseczce. Dodać do mąki z masłem i nadal ubijać do czasu, aż składniki się połączą (nie dłuzej niż kilka minut)
6. Masę nalożyć na brzoskwinie wypełniając otwory w formie do 3/4 wysokości. Piec 20-25 minut lub do czasu, aż babeczki staną się sprężyste, lekko się zrumienią, a patyczek wkłuty do ciasta wyjdzie czysty. Upieczone babeczki pozostawić chwilę w formie do przestygnięcia, następnie wyjąć z formy i pozostawić do czasu, aż całkiem wystygną.
7. Przygotować krem. Cukier puder ubić wraz z masłem mikserem (najlepiej płaskim ubijakiem) na wolnych lub średnich obrotach do czasu, aż składniki dobrze się połączą. Zmniejszyć obroty miksera do minimum. W osobnym naczyniu wymieszać mleko z ekstraktem z wanilii. Stopniowo, łyżeczką do herbaty, dodawać do masy z masła i cukru pudru. Gdy wszystkie składniki dobrze się połączą, zwiększyć obroty miksera do maksimum. Ubijać do czasu, aż masa stanie się lekka i puszysta (min. 5 minut).
8. Gotowy krem nakladać łyżeczką na wystudzone babeczki. Udekorować pozostałymi brzoskwiniami. Smacznego!!!

*Użyłam cukru pudru z dodatkiem skrobii kukurydzianej
** Warto wyłożyć formę podwójną ilością papilotek (po dwie do każde
go otworu), gdyż nasiąkają one sokiem z brzoskwiń.

Sunday, 9 August 2009

Brzoskwinie spod słońca Toskanii ;-)

Tartaletki z brzoskwiniami 5390

Pisałam Wam kiedyś, że nie bardzo przepadam za brzoskwiniami. To miał być deser tylko dla Niego. Brzoskwinie to jego ulubione owoce, a ja tak rzadko z nimi piekę. Po pierwszym kęsie wiedziałam jednak, że nie zdołam się im oprzec ;-) I wcale, ale to wcale nie przeszkadzało mi, że są z brzoskwiniami ...Tartaletki spod słońca Toskani. Czyż już sama nazwa nie brzmi zachęcająco?

Po raz pierwszy upiekłam je kilka lat temu, kiedy to w Galerii Potraw pojawił się przepis na Tartę spod słońca Toskanii inspirowany zapewne książką pod tym samym tytułem. Nie wiem kto był jego autorem (może ktoś pamięta?), nie pamiętam już też dokładnie samego przepisu. To co pozostało mi w pamięci to składniki- kruchy spód, mascarpone, brzoskwinie. Proporcje ustalilam sama, do tego dodałam jeszcze migdały. Zamiast jednej dużej tarty zrobiłam małe tartaletki.

Pewna osoba, która regularnie obdarowywana jest moimi wypiekami, powiedziała mi, że to najlepszy deser jaki kiedykolwiek zrobiłam. Czy najlepszy, tego nie wiem, ale myślę, że ciężko byłoby znaleźć kogoś, komu by nie smakowały. Przecież ja też myślałam, że nie lubię brzoskwiń...;-)

Przepis bierze udział w akcji Morelkowo-brzoskwiniowo. Smacznego!!!



Tartaletki z brzoskwiniami i mascarpone

Na 6-8 tartaletek

CIASTO:
175 g mąki
szczypta soli
100 g zimnego masła lub margaryny pokrojonej na kawałki
1 łyżeczka cukru pudru
1 żółtko
kilka łyżek lodowatej wody

NADZIENIE:
4 brzoskwinie
200 g serka mascarpone
35 g cukru pudru
1 op. (8 g) cukru waniliowego
35 płatków migdałowych

1. Do miski od miksera przesiać mąkę ze solą, dodać zimne masło. Miksować do czasu, aż składniki zaczną przypominać zacierki. Nie przerywając miksowania, dodać żółtko, a jeśli ciasto jest za suche kilka łyżek lodowatej wody. Przełożyć na stolnicę i szybko zagnieść, a następnie rozwałkować.
2. Foremki do tartaletek natłuścić, wyłożyć ciastem. Przykryć papierem do pieczenia, wsypać fasolki przeznaczone do pieczenia lub suchy groch i wstawić na minimum 30 minut do lodówki.
3. Brzoskwinie obrać, pokroić na plasterki.
4. Serek mascarpone wymieszać z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
5. Piekarnik rozgrzać do temperatury 190°C. Tartaletki wyjąć z lodówki i od razu wstawić do piekarnika. Podpiec 15 -17 minut.
6. Wyjąć z piekarnika, zdjąć papier oraz fasolki i na każdej z tartaletek rozsmarować serek mascarpone, na to ułożyc plasterki brzoskwiń i posypać lekko pokruszonymi w palcach płatkami migdałowymi.
7. Piec ok. 20 miut. Podawać letnie lub całkowicie wystudzone. Smacznego :-)))