Tuesday, 14 July 2009

Kruche ciasto z wiśniami

Cherry Cake 5110 pl copy

Po raz pierwszy jadłam je w letni ciepły dzień na przyjęciu w ogrodzie u cioci , która je upiekła. Z wiśniami z własnego ogrodu. Tu gdzie mieszkam nikt nie ma owocowych drzewek, chociaż prawie każdy ma ogród. Wiśnie nie są też dostępne w sklepach ani na straganach. Pod angielską nazwą cherry, która większości Polaków kojarzy się zapewne z wiśniami, można kupić jedynie ...czereśnie. To właśnie czereśnie, a nie wiśnie widać na zdjęciu. Ciasto upiekłam jednak z wiśniami, tyle tylko, że z kompotu ;-)

Jak dla mnie wiśnie z kompotu okazały się nieco za słodkie, ale ciasto i tak jest rewelacyjne. Bardzo łatwe w przygotowaniu. Ciasta nie trzeba nawet chłodzić. Do jego przygotowania najlepiej użyć margaryny Kasi, wtedy wychodzi najlepsze. Próbowałam robić też z masłem, ale nie było już tak smaczne. Nie najgorzej sprawdziła się też margaryna sojowa, której z braku Kasi, użylam tym razem. Polecam :-)

Cherry Cake 5086 copy

Kruche ciasto z wiśniami

350 g mąki
1 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
90 g cukru pudru
1 op. (8 g) cukru waniliowego
250 g margaryny (najlepiej Kasi)
szczypta soli
4 żółtka**
750 g wiśni
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
kilka łyżek cukru

1. Wiśnie wydrylować . Zasypać cukrem i odstawić*
2. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180° C. Blaszkę o wymiarach 22 na 23 cm natłuścić.
3. Suche składniki wymieszać. Dodać pokrojoną w kostkę margarynę oraz żółtka i zagnieść ciasto.
4. Ciasto podzielić na pół. Jedną częścią wylepić formę. Ponakłuwać widelcem. Podpiec 15 minut.
5. Wiśnie odsączyć na sitku. Wymieszać z mąką ziemniaczaną, wyłożyć na podpieczone ciasto. Przykryć pozostałym ciastem.
6. Piec ok. 40-45 minut lub do czasu, aż ciasto nabierze rumianego koloru. Smacznego :-)

*Jeśli używamy wiśni z kompotu, nie zasypujemy ich już cukrem.

**Przepisy na wykorzystanie białek jaj zanjdziecie tutaj

17 comments:

viridianka said...

zdjęcia śliczne, a ciasto prezentuje się bardzo smacznie:)
dziekuję za super propozycję!
pozdrawiam:)

karolcia said...

Viridianka,
Właśnie miałam do Ciebie pisać, żeby Ci powiedzieć, że przyłączam się do akcji, ale widzę, że już wiesz. Błyskawiczna jesteś ;-) Dzięki za świetną akcję i również serdecznie pozdrawiam :-*

margot said...

Karolcia ,ale śliczne te twoja zdjęcia ,pysznie ciasto się prezentuje

szarlotek said...

Karolko, twoja prezentacja przepisu robi ogromne wrażenie :)może to będzie mało odkrywcze, ale tak podany deser zjadłabym niezależnie od smaku :)))))

Bea said...

Zawsze, gdy pojawia sie tu jakis przepis wiem, ze znajde kolejne cudenko, kolejna perelke. Twoje propozycje i i przede wszystkim zdjecia sa pelne radosnej energii i koloru. Wszystko co tu zobacze mam natychmiast ochote spalaszowac! Dzisiejsze ciasto tez, choc raczej wisni aktualnie nie zdobede :/

Pozdrawiam serdecznie!

:*

majka said...

Piekne zdjecia. Chetnie zjadlabym kawaleczek takiego ciasta :)

ugotujmnie.blox.pl said...

prezentuje się super :)
zapisuję, będzie czekało na zrobienie, a na jaką formę jest przepis?

karolcia said...

Margot,Szarlotek, Majka
Dziękuję :-)

Bea,
Dziękuję :-) Bardzo mi miło, że Ci się u mnie podoba ;-) A wiśni w słoiku też nie uda się zdobyć?
Ściskam :-*

Ugotujmnie,
Robiłam w blaszce 22 x 23 cm (jest napisane w przepisie ;-) )

Bea said...

Wiesz, w sloiku sa takie a la w syropie, nie takie jak z kompotu, wiec nie wiem, czy nie beda za slodkie jednak...

karolcia said...

Bea,
Rzeczywiście byłyby pewnie za słodkie :-( Dla mnie to już nawet te z kompotu były za słodkie, ale innym na szczęście smakowały ;-)

zawszepolka said...

Karolcia :))) Wiesz co myslimy o tym samym chyba :) Ja wczoraj tez upieklam slodkosci z czeresniami :)) Trzymaj kciuki jutro za mnie - aplikacja okazla sie rewelacyjnie wypelniona i jutro kolejny etap..

:*****
A w ogole to super przepis i pyszne zdjecia :))

Anoushka said...

Karolko, wszystko pieknie tylko skad ja wezme margaryne kasia ?!?
:D

Ale bym zjadla taki kawalek! Eh...

karolcia said...

Poleczko,
Wiedziałam, że będzie dobrze z tą aplikacją ;-) Cieszę się bardzo i będę mocno trzymać kciuki. Powodzenia!!!

Anoushko,
To może z jakąś inną margaryną? Ja też tutaj nie mam Kasi i tym razem robiłam z sojową, świetnie się sprawdziła. Pozdrawiam!!!

Mafilka said...

O, Karolciu :-) świetna propozycja na powitanie dzieciecia wracającego z kolonii ;) Dzięki :*

Gosi@ said...

Karolciu,u Ciebie,jak zwykle slicznosci i pysznosci i do tego znowu "petit" :) :)-sliczne :)

Ania said...

Ojej, nie ma u was wiśni? Współczuję...

Ale sobie poradziłas! :)

awoz said...

Cela me fait penser à la szarlotka mais dans une version aux cerises.
J'aime bien y goûter...
Bonne soirée!