Friday, 31 July 2009

Weekendowa Cukiernia #9 Ciasto imbirowe

Ciasto imbirowe 5329  blog small

W ramach Weekendowej Cukierni Kasia z bloga Pokrojone doprawione zaproponowała nam upieczenie ciasta imbirowo-brzoskwiniowego. Przyznam szczerze, że gdyby nie Weekendowa Cukiernia, w której bardzo lubię brać udział, przepis na to ciasto pewnie by nie przykuł mojej uwagi. Powód? Nie specjalnie przepadam za brzoskwiniami. Nie żebym ich całkiem nie lubiła- są takie wypieki z brzoskwiniami, dla których z przyjemnością robię wyjątek. Macerowane brzoskwinie na korzennym cieście jakoś jednak do mnie nie przemówiły. Przemówił za to imbir i cynamon ;-) Być może za sprawą dość deszczowej pogody, ostatnio bardzo, ale to bardzo miałam na takie korzenne i przyznacie sami, nieco bardziej jesienne aniżeli letnie ciasto, ochotę. A żeby było jeszcze bardziej jesienne, to brzoskwinie zastąpilam... jabłkami.

Zamiast puree z brzoskwiń do ciasta dodałam przecieru jabłkowego, a po upieczeniu dodatkowo obłożylam ciasto jabłkami ugotowanymi w waniliwoym syropie. Ciasto wyszło bardzo aromatyczne, puszyste i wilgotne. I nieskromnie powiem, że świetnie się z tymi waniliowymi jabłkami komponowało. Przed podaniem oprószylam je jeszcze dodatkowo cynamonem i polałam wanililiowym jogurtem*, który obok lodów waniliwych jest moim ulubionycm dodatkiem do ciast z owocami.


Apple Ginger Cake 5360 blog small

Przepis jak zawsze podaję z wprowadzonymi przeze mnie zmianami, a po wersję oryginalną z brzoskwiniami zapraszam do Kasi z bloga Pokrojone Doprawione- Kasiu dziękuję za świetny przepis. Pozdrawiam Was wszystkich ciepło i życze miłego weekendu :-)

Ciasto imbirowe z jablkami

1 szklanka mąki
szczypta soli
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka imbiru w proszku
1/2 łyżeczki cynamonu
60 g miękkiego masła
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
3/4 szklanki drobnego cukru (użyłam złotego cukru trzcinowego)
1 całe jajko + 1 żółtko
3/4 szklanki niesłodzonego przecieru z jabłek
2 łyżki drobno posiekanego kandyzowanego imbiru

4-5 jabłek (u mnie Golden Delicious)
3 łyżki cukru (u mnie złoty cukier trzcinowy)
1/2 szklanki wody
sok z cytryny
1/2 laski wanilii

1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 175°C. Dno tortownicy o średnicy 18 cm do 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia, a boki lekko natluscić i oprószyć mąką.
2. Mąkę przesiać wraz z sodą i proszkiem do pieczenia do miski. Dodać sól, mielony imbir oraz cynamon i dokładnie wymieszać.
3. Masło ubić wraz ze skórką cytrynową na puszystą masę. Nadal ubijając stopniowo dodawać cukier. Dodać jajko, a następnie żółtko za każdym razem dokładnie masę ubijając.
4. Zmniejszyć obroty miksera do minimum lub posługując się łyżką wmieszać do masy połowę mieszanki z mąką i przyprawami. Dodać przecier jabłkowy, a następnie pozostałą mąkę.
5. Do ciasta wmieszać posiekany kandyzowany imbir, przełożyć do tortownicy i piec ok. 35-45 minut lub do czasu, aż patyczek wkłuty do środka wyjdzie czysty.
6. Jabłka umyć, obrać i pokroić na plasterki. W garnku na małym ogniu zagotować wodę z cukrem i laską wanilii. Dodać jabłka i dusić pod przykryciem do czasu, aż jabłka zmiekną, ale nie będą się rozpadać. Odcedzić i pozostawić do wystygnięcia. Podawać z ciastem. Smacznego!!!

* jogurt waniliowy w Polsce dostępny jest w supermarketach Plus


10 comments:

Polka said...

Karolinko :)))) Po pierwsze dziękuję za życzenia :*
Po drugie dziękuję za udział w Cukierni :*
Po trzecie jak zwykle wprowadziłaś super modyfikacje :)))))
Po czwarte śliczne zdjęcia!
Po piąte ściskam najmocniej jak sie da przez łącza :)

majana said...

Karolciu, to ciasto wygląda obłędnie! Kusi mnie juz wszędzie:)
W wersji z jabłkami na pewno też pyszniutkie jest.
Zdjęcia są prześliczne!
Pozdrawiam:))

Ewa said...

Pieknie zaprezentowalas to ciasto :)

poswix said...

Kolory na Twoim blogu przyprawiają o zawrót głowy... :-)

Małgosia.dz said...

Karolinko, ciasto po prostu mega! :) Wersja jabłkowa również kusząca, tym bardziej, że jabłka i cynamon to już wiadomo...klasyka. :) Piękne, smaczne zdjęcia są dodatkowym atutem. :) Pozdrawiam. :)

karoLina said...

Śliczne zdjęcia, wersja jabłkowa do mnie chyba też bardziej przemawia. Chyba tylko muszę przyspieszyć zrobienie kandyzowanego imbiru.

margot said...

hm ,trochę pozmieniałaś Karolcia :D
Ale wygląda pysznie i jesienią jak już nie będzie świeżych brzoskwini chyba spróbuje

kasiac said...

No proszę jaka korzystna zmiana!!! Świetny pomysł z tymi jabłkami. Sezon jabłkowy za pasem, więc pewnie wtedy zmienię brzoskwinie na jabłka:) A może gruszki i trochę utłuczonych goździków...
Dziękuję za wspólne pieczenie Karolciu!!!

fellunia said...

Świetny pomysł z tymi jabłkami i piękna aranżacja.

FoodEpix said...

Looks delicious. Would love for you to share this with us over at foodepix.com.