Thursday, 17 September 2009

Krajanka czekoladowo-kokosowa

Bounty 6070 blog


Lubicie batoniki Bounty? Jeśli tak, to z pewnością spodoba wam się dzisiejszy przepis. Krajanka, którą chcę wam zaprezentować, to coś pomiędzy batonikami, a ciastem. Podobnie jak batoniki Bounty łączy w sobie smak kokosa i czekolady, choć jest od nich znacznie bardziej czekoladowa. Składa się z trzech warstw - intensywnie czekoladowego spodu, masy kokosowej oraz grubej wartwy czekolady na wierzchu. Bardzo smaczna i baaaaardzo czekoladowa. Przepis pochodzi z czasopisma Good Taste i wyjątkowo tym razem nic w nim nie zmieniałam ;-)

Smacznego i słodkich snów Wam życzę ;-)


Bounty_6067 copy



Krajanka czekoladowo-kokosowa
/Chocolate & Coconut Slice/

SPÓD:
80 g gorzkiej czekolady, połamanej na kawałki
80 g miękkiego masła
70 g drobnego cukru do wypieków
1 jajko
150 g mąki
2 łyżki kakao

MASA KOKOSOWA:
225 g wiórków kokosowych
1 puszka (395 g) słodkiego mleka kondensowanego
2 jajka

MASA CZEKOLADOWA:
100 g masła
300 g gorzkiej czekolady

1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 °C. Formę do pieczenia o wymiarach 16 x 26 cm (u mnie 22x 22 cm) lekko posmarować masłem, a następnie wyłożyć papierem do pieczenia.
2. Przygotować spód krajanki : czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Masło utrzeć z cukrem przy pomocy miksera na puszystą masę. Nie przerywając ubijania, dodać rozpuszczoną czekoladę oraz roztrzepane jajko. Ubijać na małych obrotach, do czasu, aż składniki się połączą.
3. Do masy przesiać mąkę oraz kakao. Wymieszać, tak, aby składniki dobrze się połączyły.
4. Masę rozprowadzić równomiernie na dnie formy (można sobie pomóc palcami). Podpiec 15 minut.
5. W międzyczasie przygotować masę kokosową : jajka roztrzepać widelcem, wymieszać z mlekiem kondensowanym i wiórkami kokosowymi. Rozprowadzić na podpieczonym spodzie.
6. Piec 25 minut, lub do czasu, aż masa się zarumieni. Pozostawić do całkowitego wystygnięcia.
7. Przygotować masę czekoladową. Masło rozpuścić w rondelku na średnim ogniu, następnie zmiejszyć ogień, dodać połamaną na kostki czekoladę. Mieszać metalową łyżką do czasu, aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka masa. Gotową masę wylać na masę kokosową.
8. Wstawić na ok. 30 minut do lodówki. Następnie pokroić na kawałki. Smacznego !!!

24 comments:

Gosi@ said...

cudowna jest....obledna.....

Pozdrawiam :)

fellunia said...

Cudna krajanka. Lubię takie wariacje na temat sklepowych produktów, zawsze mi się wydaje, że dużo zdrowiej zrobić coś samemu a na dodatek można to dostosować do własnego smaku. Bounty ze sklepu jest moim zdaniem nieznośnie słodkie, Twoja wersja zapowiada się dużo lepiej.
Zdjęcia jak zwykle śliczne.
Pozdrawiam :)

szarlotek said...

Jak zwykle imponująco i smacznie :)

Dziwnograj said...

O! Coś zdecydowanie dla mnie ;) Pięknie wygląda. Kokos i czekolada to połączenie idealne.
Ach, te zdjęcia

poswix said...

Bounty to ja kocham pasjami... Prawdę mówiąć. Koniecznie muszę sobie zapsisać ten przepis na wypadek gdy kiedyś będę chciała poszpanować wśród innych Bountymaniaków. Piękne zdjęcia! :-))))

Pozdrawiam!

Bea said...

O tak, kiedys bardzo lubilam Bounty! Teraz sa dla mnie o niebo za slodkie, ale smak kokosa nadal uwielbiam :)
Kolejne cudne zdjecia Karolciu!

Milego weekendu :)

viridianka said...

cos zdecydowanie dla mnie, naleze do kokosozercow, z checia sprobowalabym, mimo ze to krajanka ktorej tak srednio lubię

Goś said...

Bounty uwielbiam, więc na pewno niedługo wypróbuję ten przepis:) Piękne zdjęcia, ja dopiero uczę się je robić z jakimś pomysłem :))
Pozdrawiam!

majana said...

Boskie!
Wspaniale wygląda i pewnie wspaniale smakuje. Uwielbiam połączenie kokosa i czekolady. Biorę przepis! Musze zrobić, a zbliza się jesien i zima i ciasta z czekoladą będą na pewno u mnie częściej niż latem ;))
Pozdrawiam ciepło :)

Ewelosa said...

Krajanka świetna - a bounty bardzo lubimy więc przepis do wypróbowania.

pozdrawiam
Ewelosa

ewena said...

Nie przypuszczałam, że krajanka może wygladać tak pięknie!...:)

margot said...

ale równe kosteczki

majka said...

Jestem zachwycona zdjeciami. Batoniki wygladaja na nich tak apetycznie. Bunty naleza do moich ulubionych batonikow wiec chetnie zwinelabym Ci taka jedna kosteczke :))

Tilianara said...

Jak do Ciebie wpadam, to zupełnie jak do Mistrza Cukiernictwa - mistrzostwo wykonania, mistrzostwo wykadrowania, a smak jaki zapowiada to też mistrzostwo :)

Anonymous said...

Zachwycające te kosteczki - aż rękę po nie wyciągam do monitora:):):)M.

karolcia said...

Gosiu,
Dziękuję i również mocno Ciebie pozdrawiam!!!

Felluniu,
No i to sklepowe nie ma takiej ilości gorzkiej czekolady, a podobno ta jest całkiem zdrowa ;-)

Pozdrawiam ciepło!!!

Szarlotku,
Dziękuję :-) Prawda, że troszkę podobne do Twoich batoników?

Dziwnograju,
Dziękuję :-)

Poswix,
Nawet nie wiesz jak mi będzie miło, jak je zrobisz :-)))

Pozdrawiam!!!

Beatko,
Ja też już tych sklepowych nie jadam...wolę sobie coś dobrego w domu upiec, przynajmniej wiem, co w tym jest ;-)

Pozdrawiam!!!

Viridianko,
Ta krajanka jest naprawdę inna, spróbuj ;-)

Goś,
Dziękuję, a przepis bardzo polecam :-)))

Majanko,
Będzie mi bardzo miło jeśli zrobisz. Mam nadzieję, że będzie Ci równie bardzo smakowało , co mi ;-)

Pozdrawiam ciepluteńko!!!

Ewelosa,
Dziękuję, jak upieczesz, daj znać jak smakowało :-) Pozdrawiam!!!

Ewenko,
Dziękuję :-)))

Margot,
Bo je się bardzo łatwo kroi :-)

Majeczko,
A nawet jeszcze kilka...ups...jedną mam...chcesz? ;-)

Tilianarko,
Jejku, dziękuję...tyle komplementów, aż się zaczerwieniłam ;-)

Pozdrawiam!!!

M.
Ty ręki nie wyciągaj, tylko sobie upiecz i mi napisz w mailu czy Ci smakowało ;-)

Pozdrawiam!!!

myniolinka said...

Super!!! bardzo lubię krajanki, a kokos to wprost uwielbiam....:)

asieja said...

kokos i czekolada
jest jednym z najpyszniejszych połączeń
batonik bounty jest cudny
taki domowo słodki z pewnością jeszcze pyszniejszy

(:

Małgosia.dz said...

Hihi, chyba czekoladowych snów. :D Najbardziej to mi się ta gruba czekoladowa warstwa podoba. :)

Polka said...

Ajjjjj Karolcia :) Zapisuję się do Ciebie na kurs fotografowania :))))
A wiesz z chęcią bym sobie zrobiła te maleństwa, ale myślę że kilka bym musiała wypróbować żeby sprawdzić czy takie smaczne jak mówisz :P
:DDDD

:*:*

karolcia said...

Myniolinko,
W takim razie nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko piec ;-) Pozdrawiam!!!

Asiejko,
Pyszniejszy i dużo baaardziej czekoladowy ;-)
Pozdrawiam i buziaki przesyłam!!!

Małgosiu,
To dokładnie tak jak mi ;-) hi hi.

Poleczko,
Kurs fotografowania? Przecież Ty już wszystko Ewelinko umiesz, wszystkie Twoje fotki są cudne!!!
Buziaki przesyłam :-***

Ania said...

Krolciu, uwieeeeelbiam Twoje delikatne, kobiece zdjecia, uwielbiam przepisy, jakie wybierasz i prezentujesz na swej stronie. I kończę już to wazeliniarstwo...:)

Całusy!

nina said...

ta krajanke robilam juz jakis czas temu ale dopiero znalazlam chwile zeby dac komentarz. brakuje mi slow zeby opis smak tych kwadracikow....

PYCHA!!!!!!!!

cudowny spod, niesamowite nadzienie i ta czekolada na wierzchu.... nie grozi mi depresja zimowa z takim deserkiem :)
dziekuje dziekuje :*

renatalink said...

Zrobiłam na próbę. Krajanka jest mega słodka i przepyszna! W sobotę powtórka. Polecam wszystkim!