Tuesday, 9 June 2009

Magdalenki migdałowe z zieloną herbatą

Magdalenki 4835 copy

Zauważyliście już pewnie, że mam wielką słabość do malutkich wypieków. Do moich ulubionych w tej kategorii należą zdecydowanie financiers, o których pisałam już trzykrotnie. Na drugim miejscu plasują się inne francuskie ciasteczka- magdalenki. Te, które chcę Wam zaprezentować dzisiaj przygotowałam z dodatkiem migdałów oraz sproszkowanej zielonej herbaty Matcha.

Ciasteczka są naprawdę wyśmienite, choć przyznam szczerze, że spodziewałam się nieco bardziej intensywnego smaku zielonej herbaty. Myślę, że można by spokojnie podwoić jej ilość w przepisie. Chyba, że nie zależy wam na herbacianym smaku, możecie wówczas całkiem ją pominąć i przygotować magdalenki w wersji migdałowej. Zapewniam, że będą równie smaczne ;-)

Magdalenki migdałowe z zieloną herbatą

Na 15 ciastek

3 białka jaj
100 g rozpuszczonego masła
40 g mąki
100 g cukru pudru
40 g mielonych migdałów
1 łyżeczka sproszkowanej zielonej herbaty Matcha

1. Piekarnik rozgrzać do temperatury 190°C. Formę do magdalenek lekko natłuścić.
2. Mąkę oraz cukier puder przesiać do dużej miski. Wsypać mielone migdały i dokładnie wymieszać. Dodać przestudzone masło oraz zieloną herbatę.
3. W osobnym naczyniu ubić białka. Dodać do masy i delikatnie wymieszać.
4. Nałożyć do formy. Piec 10-15 minut lub do czasu, aż ciastka "napęcznieją" i nabiorą rumianego koloru. Smacznego :-)

Źródło przepisu: Biscuits, Thomas Feller

10 comments:

Magoldie said...

Bosko wygladaja :)

Gosi@ said...

sliczne sa :))) no i takie petit.....:)

kasiaaaa24 said...

I ja ostatnio gustuje w malenstwach :) Magdalenki zapowiadają sie super :) I pięknie wygladają :)

majana said...

Karolciu, one są prześliczne:) Takie delikatne, cudowne. Muszą być smaczniutkie.

Agata said...

Wyglądają wyśmienicie! Ja również jestem fanką wszelakich maleństw!

zawszepolka said...

No i wrocilas na dobre :*

Bea said...

Cudne te Twoje magdalenki! To rowniez jedne z moich ulubionych wypiekow; i tez lubie wszelakie 'miniaturki' ;)
Przyszlam sie tez pochwalic, ze... jest juz moj blog!!! Nie masz pojecia, jaki to piekny dzien dzis dla mnie :)

Pozdrawiam serdecznie!

:*

margot said...

O kurcze, magdalenki ,zielona herbata ,migdały Toć to już pełny raj
I jeszcze takie urodziwe ,brak mi słów żeby wyrazić zachwyt :)))

ewena said...

A ja jeszcze w życiu nie jadłam magdalenek....ale nęcą mnie, nęcą, a szczególnie takie jak Twoje:)

Ania said...

arze o takiej foremce...:) Piękne, Karolciu! Takie subtelne...